Zgodnie
z informacjami przesłanymi przez CIA mieliśmy ustalić czas i
miejsce dostawy broni dla szefa mafii brazylijskiej Octavio
Oliviera Diasa.
Jego
rewiry mocno ucierpiały podczas ostatnich zamieszek.
Broń
transportowano z Luny.
Za
odbiór miał być odpowiedzialny członek szajki, Julio Melo Rocha.
Do jego obstawy należeli Luis Dias Cunha, Guilherme Fernandes
Peiria oraz Fanuel Zaragoza Garcia.

Dzięki
działaniom operacyjnym Leopolda i Anny (Ciekawe w sumie... jak? Chyba nie próbował znów...) otrzymałam informację, że towar zostanie przekazany
między godziną 19.00 a 20.00. Miejsce miało zostać podane podczas
spotkania Mela Rochy z wysłannikiem dostawców. Spotkanie odbyło
się o godzinie 13.40 w galerii Promenada.
(zdjęcia
w załącznikach)
Mężczyzna,
który rozmawiał z Rochą, wspomniał o ziemi oddalonej o 10 km od
południowej farmy. Przesłaliśmy informacje o tym miejscu i
prowadziliśmy dalsze obserwacje.
Tuż
po 17.00 z siedziby Rochy wyruszył w stronę południa kordon
samochodów, jednak właściciel posesji im nie towarzyszył.
Poinformowaliśmy
biuro o zaistniałej sytuacji sugerując, że miejsce spotkania może
być gdzie indziej (istniała więc konieczność podziału sił i
pozostawania w gotowości).
Kontynuowaliśmy
obserwacje.
O
godzinie 18.00 Melo Rocha z obstawą opuścił swoją posesję i udał
się na zachód.
Podążyliśmy
jego śladem, ustalając, że do spotkania dojdzie jednak
najprawdopodobniej za farmą zachodnią. Poinformowaliśmy
niezwłocznie o tym biuro, przygotowaliśmy się jednocześnie do
próby odbicia broni, gdyby oddział przybył za późno.
Siły
pana Celeriari dotarły jednak na czas.
Hisa wysłała raport i ponownie
przełączyła zakładkę na zdjęcia.
Zbliżenie na twarz mężczyzny.
Zbliżenie na gałkę laski
inkrustowaną wizerunkiem pokracznego pięciogłowego smoka.
Hydra.
Wysadzili mieszkanie Leo, ale Niemiec był
wyjątkowo małomówny, jeśli chodzi o ten temat. Trzeba z nim
jeszcze pogadać...
Co było w skrzyni? Hisa żałowała, nie po raz pierwszy,
że wpojona jej powściągliwość co do zleceń nie pozwoliła
zapytać o zawartość paki. A zawartość ta na pewno była
interesująca... Może uda się czegoś dowiedzieć od panny
Evans?
Właściwie czemu CIA zwróciło się
z ta sprawą do agencji Thorna? Czemu nie przekazano sprawy SOM-owi?
Co tu jest grane? Gdzie trafi broń?
Wysłano nas jako zwiad, a
jednocześnie nie mieliśmy kontaktu z dowódcą operacji...
No i ta Hydra.
Hisa utworzyła w katalogu „Sprawy”
kolejny folder, wrzuciła do niego zdjęcia.
Kolejna diaboliczna organizacja,
jakby tych wszystkich gangów, mafii, sekt i koterii było mało,
jakby nie wystarczyła Aurora.
Ustawcie się w kolejce.
No i jeszcze jedno wyzwanie... Na
Europie nie było to zbytnio potrzebne, ale tu jednak nie umieć
jeździć to trochę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz