Szklane oczy mutanta wpatrują się beznamiętnie w zgromadzonych w
gabinecie Leopolda ludzi. Hisa, opierając się o ścianę, z
przygnębieniem czyta protokół przesłuchania.
-
Donosił im o wszystkim… Weresznikow, android, sprawa chłopaka…
Za każdym razem wiedzieli, nad czym pracujemy? Mam nadzieję, że
Kozma jest bezpieczna… Co z nim robimy…?