sobota, 26 maja 2018

Bitwa

— Pani kapitan, namierzyliśmy nieoflagowany statek. To piraci.
— Prędkość? Czy jest w zasięgu dział?

No nareszcie, jakaś walka.  
Chłopaki się ucieszą, podniesie się morale.  
Odpłacimy im za to, co nam zrobili ostatnio. Zemsta!

poniedziałek, 14 maja 2018

Rozkaz

Czujecie to?  
Nie trzeba się specjalnie wysilać. Aura strachu jest ciężka i gęsta.
To pewnie Lidia – Eliza bagatelizuje sprawę. Euforia startu jeszcze z niej nie wyparowała. Ona ma lęk wysokości, zawsze tak jest, gdy się odrywamy.
Doprawdy?
Eliza z niechęcią przyznaje Johanowi rację. To jest zbyt silne. Nienormalne.
Ktoś ktoś jest na krawędzi histerii. Zaraz coś sobie zrobi. Albo komuś.
Dobra, sprawdzę to.
– Panie Pattabattan, upewnię się, że wszystko jest w porządku. Powierzam panu mostek.
– Tak jest!

Chcę wiedzieć

Otwiera oczy. Zamglony sufit z trudem nabiera ostrości, świecący zamglony punkt staje się lampą. Przeciągły jęk wyrywa się z jej ust, bo oto i ból staje się konkretem, przy którym wszystko inne znów skrywa się we mgle.
– Pani kapitan Eliza Riedler? - głos dobiega z prawej strony i pomaga zebrać myśli, choć większość z nich to „Boli. Boli. Boli.”.
– Ka... kapi...
– Pani kapitan floty. Miała pani dużo szczęścia. Choć przez najbliższe tygodnie może pani uznawać to za potwornego pecha.